Opowiadanie

Nie możemy udawać , że cały czas jest dobrze

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Zastanawiamy się na usunięciem bloga.
Ponieważ wydaje nam się że nikt go nie czyta więc nasze pisanie jest bez sensu!;/
22.02.2012 o godz. 14:58
W kinie mieliśmy problem na jaki film iść, ja i Kacper chcieliśmy iść na komedie,a Robert i Anastazja na horror.Szczerze mówiąc to byłam w szoku że Nastka chce oglądać horror byłam pena że ich nie znosi ale pewnie robi to dla Roberta.Długo się zastanawialiśmy ale po dłuższych zastanowieniach doszliśmy do wniosku że przecież możemy się rozdzielić i iść każdy na ten film co che, no więc ja poszłam z Kacprem na komedie a Nastka z Robertem na horror.Gdy weszliśmy na sale usiedliśmy wygodnie w fotelach praktycznie siedzieliśmy na środku uważam że to jest dobre miejsce na oglądanie filmu.Film się zaczął a my z Kacprem cały czas się śmieliśmy nieraz nawet nie wiedziałam z czego się śmieje ale było super.Chciałam żeby ten wieczór nigdy się nie kończył to trochę dziwne bo przecież Kacprowi podoba się Oktawia a ona mu i trochę byłam w szoku że je nie zabrał ale po chwili przestałam się tym martwić nie zabrał jej to jego sprawa.Nie wiem czemu ale myślałam o Kacprze on tak cudownie się śmiał.Nie nie nie mogę o nim myśleć ogarnij się Wiktoria ona ma dziewczynę.Z tych zamyśleń wyrwał mnie Kacper informując mnie że już film się skończył.Jezu nawet nie zauważyłam kiedy ten czas zleciał.Wychodząc z sali przypominaliśmy sobie najśmieszniejsze sceny i znowu się śmialiśmy, szczerze mówiąc to już brzuch mnie bolał od tego śmiania.Film była na prawdę super a jeszcze lepsze chwile spędzone z Kacprem,na mojego brata i przyjaciółkę musieliśmy jeszcze poczekać bo ich film się jeszcze nie skończył.Zastanawiałam się jak tam Nastk czy przeżyła na tym horrorze.Usiedliśmy na czerwoną kanapę :
-Może się czegoś napijesz zapytał mnie Kacper
- z chęcią na prawdę chciało mi się pić na filmie wypiłam jedną cole ale od tego śmiania zaschło mi w gardle i chce się napić a tu się okazuje że coli już nie ma no więc teraz z wielką przyjemnością się czegoś napije -pomyślałam a Kacper poszedł po napoje.Po przyjściu Kacpra długo nie musieliśmy czekać bo jakieś 10 minut na Robert i Nastkę.Zobaczyliśmy wychodzących ludzi z sali szukałam mojego braciszka i przyjaciółki w końcu ich znalazłam wyszli ostatni z sali.
-I jak film- zapytałam Nastkę
-w porządku nawet fajny zaśmiała się Tylko Trochę straszny no ale było ok ; d
-Dobra to co teraz robimy bo jest Dopiero 21.00 a chyba w piątkowy wieczór nie macie innych planów? - Zapytał Kacper
Wszyscy Równocześnie Odpowiedzieli ze nie mają No to Poszliśmy na Pizze ; d
Przez 2 Godz. Było Bardzo śmiesznie , Wygłupy , żary itp ..
Około 23.00 szliśmy odprowadzić Anastazję , a Później Kacpra.
Po odprowadzeniu Przyjaciół do domu my też wolnym Krokiem szliśmy i Rozmawialiśmy o dzisiejszym dniu :
- i jak tam z Anastazja Ci się układa ?
-jak na razie bardzo dobrze a dzisiaj w kinie to już wgl było świetnie ; )
- hehe To się ciesze ; - ] hehe dosyć ze Jest moja przyjaciółka to niedługo będzie rodzina zażartowałam ; D
a Robert szturchną mnie w ramie
- lepiej Ty opowiadaj jak tam ci sie wiedzie z Kacprem ? - zapytał mój braciszek ; d
- a no tez spoko-odpowiedziałam
-tylko spoko i nic więcej -zapytał zdziwiony
-no a co ma być więcej mu się podoba Oktawia-odpowiedziałam smutnym głosem nawet nie wiem dlaczego jak to wypowiadam tak jakoś dziwnie mi jest tak jakbym była zazdrosna
-a no faktycznie-odpowiedział Robert i się uśmiechną
Rozmawialiśmy jeszcze ale nie na temat mojej przyjaciółki i Kacpra.Po wejściu do mojego kochanego domku od razu poszłam do swojego pokoju a następnie do łazienki.Nalałam wody do wanny , wzięłam ręcznik piżamy i poszłam się wykąpać.W wanie siedziałam około 40 minut.Weszłam do mojego pokoju wzięłam laptopa i weszłam na GG ustawiłam opis:"Dzisiaj wspaniale spędzony dzień z Moim kochanym braciszkiem, przyjaciółką i Kacprem.Było Mega.Musimy powtórzyć ten wieczór:**" .Po czym wyłączyłam laptopa i położyłam się spać.Nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam byłam taka zmęczona.
Tagi: 6
22.02.2012 o godz. 14:32
Spojrzałam na próg wejścia a w nich stał Kacper, pomógł mi wstać z ziemi:
-Przepraszam-powiedział Kacper
-ok ok nie gniewam się tylko następnym raz uważaj-uśmiechnęłam się i weszłam do domu
Powiedziałam mamie, że jestem i nie będę jadła obiadu bo jadłam u Anastazji.Poszłam do pokoju położyłam się na łóżko i myślałam o Kacprze.Po godzinie przemyśleń wstałam i zeszłam na dół w kuchni o dziwo nikogo nie było zauważyłam karteczkę na lodówce "Skarbie jestem u koleżanki wrócę o 10,Robert jest u kolegi, a i kolacje mas zw lodówce pa", wyciągnęłam z lodówki kolacje i poszłam do swojego pokoju.Po zjedzeniu przygotować sobie kąpiel.Po wyjściu z łazienki ubrana w piżamę postanowiłam sprawdzić między innymi Facebooka i strony plotkarskie no i oczywiście weszłam na GG.Gdy zalogowałam się na Facebooku miałam zaproszenie do grona znajomych z pewnością myślałam,że to Nastka, ale myliłam się był to Kacper oczywiście akceptowałam zaproszenie.Zaprosiłam jeszcze parę innych osób z nowej klasy i miałam już się wylogowywać, gdy zobaczyłam prywatną wiadomość -hm ciekawe kto to pomyślałam i nacisnęłam żeby odczytać, gdy zobaczyłam że ona jest od Kacpra zdziwiłam się no ale cóż zobaczmy co chce treść wiadomości brzmiała tak "Bardzo ładny masz uśmiech " było to dziwne ale sama do siebie się uśmiechnęłam i pomyślałam "Najfajniejszy chłopak i najpopularniejszy w szkole napisał że mam ładny uśmiech" nie chciałam być nie miła więc również mu odpisałam "Dzięki ty też masz niczego sobie Dobranoc" i nacisnęłam wyślij po paru minutach miałam odpowiedź ,która brzmiała tak "Dobranoc piękna*" po odczytaniu, aż się zarumieniłam.Po paru minutach wyszłam z Facebooka,wyłączyłam komputer i położyłam się spać, z wielkim uśmiechem momentalnie zasnęłam.
Gd rano usłyszałam dźwięk budzika otworzyłam leniwie oczy i wstałam .Poszłam do garderoby wybrałam zestaw http://stylistki.pl/bez-nazwy-144079/ i powędrowała do łazienki.Zrobiłam poranne czynności i wyszłam z łazienki.Wzięłam torbę z przygotowanymi książkami na lekcje,telefon i gumy do żucia, gdy wychodziłam z pokoju przejrzałam się jeszcze w lustrze i pomyślałam że wyglądam "nieźle".Gdy byłam już w kuchni i jadłam śniadanie zeszedł z Góry Robert.
-o i jest ten przystojniak- powiedziała do brata
-No ba trzeba się wystroić do Ana-i tu nie dokończył spalił tylko buraka i poszedł otworzyć drzwi, gdy zadzwonił dzwonek.Ja wiedziałam o co i o kogo chodzi więc tylko się uśmiechnęłam i wróciła do jedzenia mojego śniadanka.
-Wiki idziesz z nami-zapytała brat wchodząc do kuchni
-z kim?-zapytałam i w tym momencie wszedł Kacper do kuchni
-Cześć piękna-powiedział a ja tylko się zawstydziłam i powiedziałam Hej
-to jak idziesz z nami-powtórzył mój brat pytanie
-tak jasne tylko po drodze muszę wstąpić po Anastazję
-ok to chodźmy- odpowiedział Robert z uśmiechem na twarzy
Tak jak powiedziałam wstąpiłam po Nastkę i szliśmy w stronę szkoły, gdy wchodziliśmy na boisko ja rozmawiałam z Kacprem a Nastka z Robertem.Po pewniej chwili podeszła do nas Oktawia i pocałowała Kacpra popatrzyła na mnie ze złością i odeszli to znaczy Robert, Kacper,Oktawia i jej plastikowy gang.
-i jak się rozmawiało z Robertem-zwróciłam się do przyjaciółki gdy tamtych już nie było
-Bardzo fajnie, chcę więcej takich spotkań przed szkołom-powiedziała i szeroko się do mnie uśmiechnęła
-zobaczymy co da się zrobić- odpowiedziałam i poszłyśmy w stronę szkoły
Po 2 minutach zadzwonił dzwonek i poszliśmy na pierwszą lekcje. Strasznie mi się dłużyła tak samo jak mojej przyjaciółce. Po lekcji szliśmy pod następną klasę, gdy spotkałam się z Oktawią to znaczy ona mnie zaczepiła:
-idzie ofiara- zwróciła się do mnie a jej psiapsióły tylko się zaśmiały
-ofiara to ty masz na drugie -odpowiedziałam
-odczep się od Kacpra,jak cię jeszcze raz z nim zobaczę to pożałujesz -powiedziała z groźną miną
-będę się widywać z kim będę chciała a ty mi tego nie zabronisz
-a zapomniałam gdzie kupiłaś te buty- zapytałam Oktawię
- nie ważne-odpowiedziała
-szkoda bo bym wiedziała do jakich sklepów mam nie wchodzić- zaśmiała się jej prosto w twarz i odeszłam w stronę klasy.
Po lekcjach,gdy szłam z Natka do mojego domu chciałam jej pokazać mój pokój.Zatrzymali nas chłopacy czyli Robert i Kacper
-Hej dziewczyny macie jakieś plany na wieczór- zwrócił się do nas Kacper
-raczej nie a co macie jakąś propozycje
-tak zapraszamy was do kina
-z wielką chęcią powiedzieliśmy razem z Natką- tylko musicie dać nam trochę czasu na przygotowanie się-powiedzieliśmy a chłopcy zaśmiali się
-te dziewczyny, wtrącił Robert
Gdy byliśmy już gotowe ja wyglądałam tak http://stylistki.pl/bez-nazwy-133021/ a Anastazja tak http://stylistki.pl/bez-nazwy-128147/ Poszliśmy do parku gdzie czekali na nas chłopacy, z umówionego miejsca poszliśmy do kina.Niestety w kinie był pewien problem.




Tamten rozdział postanowiłam usunąć i dodać ten co został napisany przez Hoop ponieważ podobał mi się bardziej mam nadzieje że wam również;)

Swoje opinie wyrażajcie w komentarzach;*
Z góry dziękujemy;**
Tagi: 5
03.02.2012 o godz. 22:53
-Wstawaj usłyszałam głos mamy - no wstawaj bo się spóźnisz do szkoły, a drugiego dnia nie wypada
się spóźnić

-dobra już wstaje - odpowiedziałam po czym mama wyszła z pokoju a ja udałam się do łazienki. Wzięłam prysznic
zrobiłam lekki makijaż i poszłam do garderoby wybrać ciuch.Po dłuższym zastanowieniu wybrałam to:

Umyłam jeszcze zęby, wzięłam torbę z książkami , telefon i zeszłam na dół.Gdy jadłam śniadanie zadzwonił dzwonek
pomyślałam ze to na pewno Anastazja -Powiedziałam

-mamuś otworzysz to pewnie moja koleżanka przyszła po mnie, niech wejdzie ja dokończę jeść tosty i zaraz idę

-dobra zaraz jej powiem - powiedziała i poszła otworzyć drzwi Nastce

Ja dokończyłam śniadanie wzięłam jeszcze tylko jabłko,ucałowałam mamę i wyszłam z Nastka do szkoły
Gdy szliśmy usłyszałam wołanie odwróciłam się i zobaczyłam Roberta biegnącego w kierunki Nas

-a wy co nawet za mną nie poczekacie-wy człapał Robert

-jak byś tak długo się nie stroił do szkoły to byś zdążył -powiedziałam po czym głupio się uśmiechnęłam

-ta jasne

-nie no dobra możemy cie jeszcze przez pasy za rącze przeprowadzić

-z wielką chęcią tylko nie przypominam sobie żeby były pasy po drodze do szkoły - zawtórował a ja tylko się
uśmiechnęłam prze resztę drogi do szkoły śmialiśmy się z żartów mojego brata.
Gdy wchodziliśmy do szkoły jakaś plastikowa lala,pewnie Oktawia patrzała się na mnie jak bym jej coś zabrała;/
Gdy podeszłam do swojej szawki zauważyłam ze Oktawia idzie w moim kierunki.
Anastazja tylko zrobiła śmieszna minę i powiedziała

-No to się zaczyna

-nie martw sie poradzimy sobie - i się uśmiechnęłam

Gdy podeszła Oktawia :

-następna ofiara widzę że nie znasz reguł - powiedziała

-Hej Barbi zgubiłaś coś - spytałam sie jej

-Tak do twojej wiadomości ja tu rządzę

-Bo ty tak powiedziałaś Pff - powiedziałam mijając Oktawie i kierując się w stronę klasy

Nastka była w szoku ponieważ nikt nie powiedział jeszcze tak Oktawii;)

-widziałaś jej minę - zaśmiała się Anastazja

-No dokładnie,ze mną nie będzie miała tak łatwo - powiedziałam po czym zadzwonił dzwonek na lekcje.
Miałyśmy teraz J.angielski
Szybko pobiegłyśmy z Nastką do klasy bo pani nie lubi gdy się ktoś spóźnia,a jeśli się tak stanie
to pyta przez połowę lekcji to więc nie chcieliśmy ryzykować.Angielski szybko zleciał potem matematyka
tak samo.Po drugiej lekcji chciałam zadzwonić do mamy ze by powiedzieć ze od razu po szkole idę do
Anastazji.Wyciągam telefon z kieszeni i już chce dzwonić ,a tu pisze Rozładowana Bateria

-no pewnie jak mieć pecha to mieć - powiedziałam pod nosem lecz Anastazja to usłyszała

-co sie stało-zapytała

-bateria w telefonie mi sie rozładowała

-i co teraz? - chwile pomyślałyśmy

-wiem pójdę do Roberta

-o to jest dobry pomysł - ale chyba na następnej przerwie bo zaraz będzie dzwonek.
Gdy zadzwonił dzwonek poszłyśmy na lekcje Historii.Lekcja tak samo szybko minęła jak po przednie .

-to co teraz do Roberta-powiedziała Anastazja

-tak - szukaliśmy go po całej szkole i w końcu znaleźliśmy był pod sala gimnastyczną.Stał z paroma kolegami

-zobacz z kim on gada - odezwała sie Nastka

-z kim..?- zapytałam

-z Kacprem ;>

-dobra mniejsza z tym idziemy do niego.

-ok

Podeszliśmy:

-cześć Robert mam sprawę -zwróciłam sie do mojego brata

-a cóż to za piękności - powiedzieli chłopcy którzy stali obok

-to jest moja siostra Wiktoria a to jej koleżanka Anastazja-przedstawił nas Robert a chłopacy uścisnęli nam rękę

-a to są Kamil,Bartek,Lukasz i Kacper

Każdemu podałam rękę.Ostatni był Kacper, spojrzałam w jego brązowe oczy były takie cudowne,ale
przypomniałam sobie co mówiła Anastazja ze mam się od Niego trzymać z daleka

-dobra to jaka to jest sprawa ?- zapytał Robert

-możesz powiedzieć mamie,że poszła od razu po szkole do Anastazji,nie chce zęby się martwiła

-spoko powiem

-dobra dzięki,narka -odpowiedziałam

-cześć ślicznotki-powiedzieli głośno chłopcy a my się zaśmiałyśmy i poszłyśmy pod swoja klasę. Resztę lekcji
szybko nam minęło.Po skończeniu zajęć poszliśmy do Nastki.Jej mama jest bardzo miła.Zjedliśmy u niej
obiad,porozmawialiśmy chwilę z jej mama i poszliśmy do Anastazji pokoju.
Gadaliśmy sobie o takich typowo babskich sprawach chyba z godzinę

-mogę cie o coś zapytać - zwróciła się do mnie Anastazja

-jasne,wal śmiało

-Yyy,nie wiem jak o to zapytać

-no pytaj przecież pytać zawsze można

-no dobra,Robert ma dziewczynę ?-w końcu zapytałam

-Ooo,czyż by tu ktoś się zakochał uśmiechnęłam sie-Nie nie ma

-Aha ok ;>

-podoba ci sie ?

-no trochę

-zagadaj do niego,coś czuje,że ty mu się też spodobałaś

-ta jasne jest tyle dziewczyn ładnych w szkole i ja bym miała mu się spodobać

-jak chcesz to mogę go dyskretnie podpytać czy mu się tez podobasz

-ok tylko tak bardzo dyskretnie

-dobra podpytam ale teraz już muszę lecieć do domu bo jest już po osiemnastej

-ok to widzimy sie jutro, przyjdę po ciebie o 7.30

-ok. Pożegnałam się z przyjaciółka i ruszyłam w strone domu.Doszłam do swojego domu,chciałam otworzyć
drzwi ale ktoś mnie wyręczył i uderzył mnie drzwiami tak,ze sie obaliłam na tyłek.Spojrzałam na próg wejścia a
w nich stał...



Rozdział Dodany ;P

Pisaliśmy go razem :>

I jak wam się podoba ?
Zapraszam do czytania i komentowania !!

Rozdział 5 - 5 Komentarzy :]
Wierzymy W wasz ;)
Tagi: 4
12.09.2011 o godz. 22:40
Wstałam bardzo wcześnie z myślą ze pierwszego dnia w szkole mogą mnie nie zaakceptować i wyśmiać.Po ubraniu
dzień wcześniej przyszykowanych ciuchów.

Zeszłam do kuchni na śniadanie

- cześć skarbie ślicznie wyglądasz - powiedziała mama uśmiechając się

- dziękuje, a taty już nie ma?

- no nie stety nie ma

Mama zaczęła robić kanapki gdy Robert wszedł do kuchni

- łał co za przystojniak - powiedziałam uśmiechając się do niego

- tak tak wiem bez sensu wyglądam

-nie bardzo bardzo ładnie poleca na ciebie wszystkie dziewczyny w szkole

-ta już to widzę

-dobrze nie gadajcie tyle tylko jedzcie śniadanie i idźcie do szkoły bo się spóźnicie pierwszego dnia.
O Robert jak ty ładnie wyglądasz powiedziała mama patrząc się na niego i mierząc go od stóp do głów

-i co miałam racje- zwróciłam się do brata

- w czym miałaś racje- zapytała mama , widocznie nie słyszała naszej rozmowy ona jak
jest w kuchnie to nic nie słyszy

-dobra chodźmy do szkoły czekają na mnie dziewczyny - zaśmiał się

Droga do szkoły zajęła nam jakieś 10 minut.Gdy weszliśmy do budynku uczniowie patrzyli się na nas jak byśmy byli
z innej planety, no fakt jesteśmy "Nowi".Poszliśmy na apel do sali gimnastycznej. Robert poszedł do nowej klasy, a ja
zostałam sama.Usiadłam na trybuny a obok mnie usiadła jakaś brunetka bardzo ładnie wyglądała, wydawała się mila
z twarzy. Zaczęłam się rozglądać i chyba dało się to zauważyć bo dziewczyna siedząca obok mnie ,
zaczęła przedstawiać poszczególne osoby.

-to jest Kacper - wskazała na blądyna siedzącego koło mojego brata - jest on najpopularniejszym chłopakiem w
szkole,kapitan drużyny koszykarskiej, gra czasami na gitarze, i To "Ostrzenie" trzymaj się od niego z daleka bo
jest zajęty przez największego plastika w szkole - i pokazała na wytapetowaną blondynkę - to właśnie jest Oktawia
zwana Okti , a ja jestem Anastazja i będę razem z Tobą chodziła do klasy

- ja jestem Wiktoria, ale możesz na mnie mówić Wiki - podałam jej rękę.

Prze cały apel gadaliśmy, Anastazja opowiadała mi o szkole gdzie mieszka i okazało się że mieszka dwa domy
dalej niż ja. Po całej tej ceremonii poszliśmy z wychowawczynią do klasy.Rozdała nam plany lekcji, przeczytała Regulamin
szkoły i kazała nam wybrać osobę , z którą chcemy siedzieć w ławce.
Ja będę siedzieć z Anastazja.Razem wracałyśmy do domu

- opowiedz mi coś o sobie - zwróciła się do mnie Natka
(Tak kazała mi na siebie mówić a ze mi się spodobało więc będę tak się do niej zwracać )

-no więc przeprowadziłam się z Torunia, nie miałam tam wielu koleżanek , a przyjaciółek to już w ogóle.Moja mama
jest cukierniczką,a ojca w ogóle nie widuje bo ciągle jest w pracy.Mam starszego brata Roberta ma 16 lat.

- cześć mała - i w tym momencie ktoś złapał mnie za ramie

-o Robert właśnie o tobie mówiłam, poznajcie się to jest Robert, a to Anastazja - podali sobie ręce

-miło mi - powiedziała Nastka patrząc mu się w oczy <Łoo czy by coś z z tego wyszło > pomyslałam

- mi również jest miło - i ten tak samo.

- Co robicie dziewczyny,- zapytała Robert gdy już przestali na siebie patrzeć

- właśnie opowiadałam Anastazji o Tobie - Odpowiedziałam

- a co dokładnie mówiłaś, mam nadzieje ze same miłe rzeczy

-tak, że śpiewasz pod prysznicem i takir tam różne
Ten tylko się na mnie groźnie spojrzał. Żartowałam powiedziałam i zaczęliśmy się śmiać razem z Nastką

- dobra bez żartów co o mnie mówiłaś - zapytał poważnie ?

- nic zdążyłam powiedzieć ze masz na imię Robert i masz 16 lat i w tym momencie nam przerwałeś i tyle

- No masz szczęście.

Przez całą drogę do domu się śmialiśmy i rozmawialiśmy. Przy moim domu się pożegnaliśmy i umówiłyśmy się na rano.
Anastazja ma po mnie przyjść rano gdy będzie szła do szkoły.Gdy weszłam do domu poszłam do kuchni.Oczywiście była
w niej moja mama i coś gotowała pewnie obiad :D

-Hej skarbie jak tam pierwszy dzień w szkole - zapytała się mnie mama

- a dobrze dyrektor zanudzał na apelu - zaśmiałam się

-a jak tam uczniowie zaakceptowali cię - wypytywała mama

- jeszcze z nikim nie gadałam -powiedziałam i chciałam iść do siebie kiedy mama powiedziała ze mam iść umyć ręce
i siadać do stołu bo jest obiad

-przy jedzeni posiłku powiedziałam mamie, że poznałam fajna dziewczynę i ze ma na imię Anastazja

-mamo ja już idę do siebie muszę jeszcze parę rzeczy poukładać w pokoju - powiedziałam

-dobrze przyjdź później na kolacje - oświadczyła mama

- dobra- poszłam na gorę

Po pół godziny siedzenia w pokoju,bardzo mi się znudziło więc poszłam do Roberta

-hej braciszku co robisz-powiedziałam z uśmiechem na twarzy wchodząc do jego pokoju

-nudzę się,pewnie tak jak ty bo byś tu nie przyszła-zaśmiał się

-może pójdziemy zwiedzić okolice-zaproponowałam

-jasne z tobą zawsze tylko wiesz muszę się trochę ogarnąć bo przy tak ładnej dziewczynie jak Ty, będę szedł w
tym stanie to mnie wyśmieją- powiedział po czym wybuchłam nie opanowanych śmiechem

- i co jeszcze to ja powinnam się chować przy takim przystojniaku jak ty- powiedziałam i poszłam się przebrać
w luźniejsze ciuchy i

wsiąść torebkę

Poznawanie okolicy z Robertem to świetna zabawa.
Wróciliśmy do domu tak przed 21. Zjadłam kolacje i poszłam się przygotować do spania.
Po kilku minutach leżenia w łózko zasnęłam.




I jak się podoba ? :>
Rozdział pisaliśmy Razem < ZaczarujMnie i Hoop >

4Komentarze--4Rozdział
Zapraszam do Komentowania :)

Tagi: 3
30.08.2011 o godz. 16:04
Obudziłam się o 6.00 bo o 7.00 mieliśmy wyjeżdżać. Wstałam zadowolona z wyjazdu i szczęśliwa poszłam do łazienki, umyłam zęby zrobiłam sobie warkocza opadającego na lewa
stronę , lekki makijaż i ubrałam się w wygodne
ciuchy .
Zeszłam na dół i doznałam szoku mój ojciec
był w kuchnie. Normalnie pierwszy raz go chyba widzę od miesiąca jak nie dłużej.
Rober po chwili tez schodziła do kuchni i chyba się zdziwił bo aż zaniemówił.
-Vico ty widzisz to co ja czy już mam zwidy- zapytał śmiejąc się
-chyba widzisz bo ja też to wodze chyba że oboje mamy zwidy
-tak bardzo śmieszne dzieci - odezwał się tata
-chyba się przeprowadzamy to muszę być w domu - dodał
- ta jasne ciekawe jak długo - powiedziałam pod nosem
- dzieci zjedzcie śniadanie i znieście walizki tata włoży je do bagażnika - powiedziała mama
- ok - odpowiedzieliśmy równo z Robertem i wzięliśmy się za jedzenie kanapek.
Po śniadaniu poszłam do swojego pokoju no już zaraz to nie będzie mój pokój
pomyślałam, wzięłam torbę
i schowałam do niej telefon, mp4, portfel,gumy do żucia i takie tam małe drobiazgi.
Zeszłam na dół w domu byli jeszcze tylko rodzice, bo Robert siedział już w samochodzie, dołączyłam do niego.
Włożyłam słuchawki do uszu i akurat ruszyliśmy, spojrzałam ostatni raz na dom z myślą ze będę tęsknic za tym
miastem, domem ,i za wszystkim co tu było piękne.Jak znudziło mi się słuchanie, zaczęłam rozmawiać z
Robertem rozmowa zajęła nam jakieś pół godziny.
Później trochę byliśmy zmęczenie więc zasnęliśmy.
Nie wygodnie było no ale cóż
- dzieci dojechaliśmy - usłyszałam głos mamy.
Nie możliwe ze połowę drogi przespaliśmy.Gdy wyszliśmy z
samochodu doznaliśmy szoku zewnętrznego i raczej wewnętrznego to nie był zwykły dom tylko
willa, no może trochę przesadzam był mniejszy od willi ale dużo się nie różnił .
Wzięliśmy swoje walizki i ruszyliśmy w stronę domu.
Gdy weszłam do domu doznałam kolejnego szoku, to już drugi ile ich będzie jeszcze , pomyślałam.
Kuchnia była śliczna
, a salon jeszcze piękniejszy
- i jak podoba się - zapytał tata
- i to jeszcze jak jest przepiękny !! - powiedziałam
- to idzie zobaczyć swoje pokoje - wtrąciła mama
Poszliśmy po schodach nie było jakiś większych trudności z znalezieniem pokoju bo na białych
drzwiach pisało Wiktoria , weszłam i byłam zachwycona , pokój był piękny wyglądał tak
były jeszcze dwie pary drzwi. weszłam do jednych, była to łazienka
potem do drugich tam była garderoba .
Poszłam zobaczyć pokój Roberta, był urządzony w jego stylu . Pogadaliśmy chwile i poszłam do swojego nowego pokoju
się rozpakować. Zajęło mi to jakoś około Trzech godzin .Uszykowałam sobie na jutro ciuchy do szkoły i poszłam
wsiąść kąpiel.Po wykapaniu się ubrałam się w piżamy, sprawdziłam nk,Facebooka itp i ok 12 poszłam spać.





Pisała Ponownie ZaczarujMnie :)
Kolejny postara się napisać Hoop :P
W sumie jak będzie kolejny ! a to nie wykluczone ze usuniemy Bloga :^^
Myślimy nad tym czy warto ciągnąc to dalej :?

Jak będą błędy to przepraszamy :)

No ale cóż Zapraszam do Czytania i Komentowania !! :):)

3 komentarze - 3 Rozdział :)
Tagi: 2
27.08.2011 o godz. 18:05
Wstałam o 11.30 trzeba korzystacz ostatnich dni wakacji bo juz za dwa dni do szkoły.Poszłam do łazienki
i wziełam prysznic.Gdy skończyłam brać prysznic wysuszyłam sobie włosy i zrobiłam warkocza wyglądało to tak
, ubrałam
się w to .Spojrzałam na zegarek było juz króto po dwunastej,
zeszłąmna dół do kuchni, w której była mama (lubiała tam brzebywac to było jej takie miejsce wktórym mogła
sie odprężyć):
-Cześć mamo-powiedziałam i usiadłam przy stole,mama odwróciła się w moja stronę
-Cześć skarbie,ale sobie dzisiaj pospałaś-zaśmiała się
-No co trzeba korzystać z ostatnich dni wakacji ,co na śniadanie w końcu o to zapytałam bo jestem taka głodna
-gofry z bitą śmietaną-odpowiedziała i podała mi talerz z jedzeniem
-dziękuje-usmiechnełam się do mamy po czym zaczełam wszamiac a ona wróciła do tego czym zajmowała się wcześniej.Po zjedzeniu śniadania poszłam do siebie do pokoju. Wzięłam laptopa i położyłam się na łóżku. Sprawdziłam sobie nk , Facebook itp. Zajęło mi to około godziny.Zastanawiała się co robi Robert bo zazwyczaj o tej godzinie gra muzyka.Z rozmyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi:
-Proszę-powiedziałam
-Cześć, co porabiasz-zapytał Robert,ach ale zbieg okoliczności właśnie o nim myślałam
-Nudzę się i właśnie myślałam co się stało,że nie słuchasz muzyki prądu nie ma? zapytałam śmiejąc się
-Nie jest,ale nie mam ochoty dziś na słuchanie muzy-powiedział i usiadł koło mnie na łóżku
-czemu?coś się stało?
nie zastanawiam się jak to będzie z tą przeprowadzką
-No mi tez to nie daje spokoju a to już jutro i po jutrze do nowej szkoły, ty na pewno szybko znajdziesz sobie nowych przyjaciół,a ja znowu będę sama jak kołek
-nie będziesz sama na pewno znajdziesz sobie przyjaciół, a jak nie to zawsze masz mnie i mnie przytulił.Dobra dosyć tych smutasów powiedział i zaczął mnie gilgotać aż spadłam z łóżka
-Osz ty powiedział jak już wstałam i zaczęłam go bić poduszkami i tak zaczęła się wojna na poduszki <haha>
Wygłupialiśmy się chyba z 20 minut , a potem przez cały dzień zrobiliśmy sobie seans filmowy, zeszliśmy na dół dopiero w tedy gdy mam nas wołała na obiad.Na koniec dnia Robert włączył mega straszny horror aż później bałam się sama spa, więc poszłam do mojego kochanego braciszka.Zapukałam w jego drzwi i weszłam
-Robert śpisz ? zapytałam szeptem
-Tak a co mam robić opalać się zaśmiał się co się stało? zapytał
-mogę spać z Tobą bo boje się sama po tym strasznym filmie
-możesz dalej wskakuj i zrobił mi miejsce
-dzięki- odpowiedziałam
-Robert a jak myślisz tata będzie miał dla nas więcej czasu w nowym mieście,domu
-Szczerze w to wątpię teraz mieszkamy w Toruniu i nie miał la nas czasu to co będzie jak przeprowadzimy się do Warszawy wtedy pewnie w ogóle nie będzie miał dla nas czasu
-chciała bym żeby to się zmieniło- powiedziałam smutnym głosem
-ja też,dobra śpimy bo jutro trzeba wcześnie wstać, co ma być to będzie.Dobranoc
-Dobranoc.





Rozdział pisała ZaczarujMnie
Mamy nadzieje, że rozdział się spodoba.Jeśli tak to zapraszamy do komentowania.
Tagi: 1
26.08.2011 o godz. 19:05

Bohaterowie:

Wiktoria-koleżanki mówia na nia Vico.Ma 15 lat.Obecnie mieszka w Toruniu ale w ostatni dzień wakacji przeprowadzi
się do Warszawy.Ma starszego brata Roberta,z którym bardzo dobrze się dogaduje.Wiktoria jest miłą i sympatyczną
dziwczyną,ma dużo koleżanek,ale nie ma prawdziwej przyjaciółki,której mogła by się zwierzać.Lubi kolor różowy,ale nie że by być plastikim.



Robert-ma 16 lat.Jest opiekunczy w stosunku do młodszej siostry.Robert jest również miłym i symatycznym
nastolatkiem,szybko nawiązuje nowe znajomości.Spodoba mu się Anastazja nowa przyjaciółka Wiktori.Zaprzyjaźni
się z Kacprem.




Marta-mama Vico i Roberta.Ma 36 lat.Z zawodu jest cukierniczką,ale nie pracuje w zawodzie jej to nie przeszkadza ponieważ prawie codziennie piecze inne ciasto i robi torty.



Mateusz-tata Wiktori i Roberta.Ma 37 lat.Jest zawsze zapracowany dlatego prawie wogóle nie widuje sie z dziećmi.

Anastazja-ma 15 lat.Będzie chodziła razem z Wiktorią do jednej klasy.Nie ma żadnych koleżanek a tym bardziej
przyjaciółek,lecz to się zmieni gdy Vico przyjdzie do szkoły.Zauroczy się Robertem,ale czy to będzie samo zauroczenie a może coś więcej.



Kacper-ma 16 lat.Najpopularniejszy chłopak w szkole.Kapitan drużyny koszykówki.Gra czasami na gitarze.
Będzie chodził razem z Robertem do jednej klasy i to on pierwszy zakoleguje się z nim.Chodzi z Oktwaią ale
raczej nie jest z nia szczęśliwy.Spodoba mu sie Vico.



Oktawia-przyjaciółki mówią na nia Okti.Ma 16 lat.Jest szkolnym plstikiem. Chodzi z Kacprem dlatego że jest popularny i dzięki niemu ona jest jeszcze bardziej popularna.Znienawidzi Wiktorię już pierwszego dnia szkoły.



Tagi: Bohaterowie
26.08.2011 o godz. 18:05
HoopZaczarujMnie
Opowiadanie
Skąd: Polska
O mnie: Jesteśmy Siostrami i Będziemy Prowadzić Razem Bloga. Postaramy Się jak najczęściej dodawać nowe Rozdział .Mamy nadzieje ze Opowiadanie się spodoba jeśli tak to zapraszamy do komentowania
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 22 godziny 35 minut
  • Napisanych notek: 8
  • Komentował: 26 razy
  • Zebranych komentarzy: 33
  • Ostatni wpis: 22.02.12, 14:58
  • Wpis średnio co: 27 dni
  • Profil odwiedzono: 10946 razy
  • Ilość avatarów: 2
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 21
  • Ostatnie logowanie: 14.03.12, 12:06
  • Ostatnio odwiedzili: AliceWrites, MoreThanThis, yourSmile, ciachowaa, najaranazyciem, Hoop, Love-Suicide, Smiiiley